brak skierowań do SOR- zaczęło się
85
przecież to było wiadomo. Przecież to uderza w elementarną logikę. To się musiało wysypać.
SORy - piszę o krakowskich czyli takich w których w odróżnieniu od większości prywislanskiego kraju, skierowania do SOR były traktowane religijnie i wymagane jak spowiedź przed sakramentem - pomału przyswoiły że MZ skasowało jednoznacznie tę formę.
No i zaczęło się.
Telefony z pretensjami, że nie wiedzą co było z pacjentem, bo - jak przynajmniej w swej resztkowej uczciwości przyznają - oczywiście "wiemy" że pacjent mówi tu co innego, tam co innego (chociaż tyle, że to przyznają!).
No więc, żeby drukować karty informacyjne.....Bo jest taki obowiązek, informacja z wizyty jednorazowej, tak w SOR jak i w NPL.
Ok.
tylko pozbierajmy fakty:
1. zalecenia - będące formą karty informacyjnej, bo ta
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 85 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.