IKP - jak się z tego wypisać?
19
Napisałabym ten post wcześniej, ale miałam kilkuletnią przerwę w praktyce i wiedziałam pewne rzeczy jedynie z punktu widzenia pacjenta, tzn. "Jakie znowu konto? Nie chcę zakładać żadnego konta, nie mam ochoty wiedzieć, co lekarz napisał w dokumentacji na mój temat. Jego święte prawo, jak będzie chciał, to sam mi powie".
Nie zdawałam sobie sprawy z ogromu inwigilacji. Myślałam, że przynajmniej pacjenci gabinetów prywatnych są bezpieczni. A w przypadku państwowej opieki zdrowotnej - że informacje nie wychodzą poza obręb jednej przychodni/szpitala.
Myliłam się.
Dawno temu PiS w osobie niejakiego posła Pięty chciał wprowadzić tzw. PESEL2 - narzędzie mające służyć do inwigilacji obywateli, tzn. wrzucające do jednego wora wszystkie poufne informacje, aby każdy niepowołany miał do nich dostęp. To zostało wtedy odrzucone jako pogwałcenie ochrony danych osobowych. Niestety, kilkanaście lat później ów upiór ożył w postaci Internetowego Konta Rządu (nawet nie udającego troski o pacjenta).
Większość z Was nie choruje, ale proszę wyobrazić sobie, że macie jakąś przewlekła chorobę - immunologiczną, neurologiczną itd. w związku z czym sami jesteście pacjentami.
Chodzi o t
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 19 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.