Lotos, rząd i sprzęt zagrażający życiu medyków
4
Kupione za dziesiątki milionów złotych kombinezony i przyłbice - choć nie spełniały norm - w ogromnych ilościach trafiły do służby zdrowia. Koncern o tym wiedział, rząd też.
Według Lotosu wady sprzętu były tak poważne, że spółka najpierw zażądała od kontrahentów wymiany na towar pełnowartościowy, a gdy to się nie udało – wzywała do zwrotu pieniędzy. Wiemy, że chodziło o dostawy warte blisko 20 mln zł, ale z pewnością było ich znacznie więcej. Sami prawnicy Lotosu w wewnętrznej korespondencji przyznawali, że duża część środków ochronnych została już "rozdysponowana" i z tego powodu nie podlega reklamacji.
W wewnętrznej opinii sporządzonej wówczas w Lotosie czytamy: "Kombinezony na wskutek wady nie mogą być wykorzystane w jakikolwiek sposób". W dokumentach jest też i
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.