Wielkie pieniądze z Centrum Badań i Rozwoju na słupy.
4
"Blisko milionowe granty z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju dostawały pseudoprojekty, które nigdy nie miały być realizowane - zeznał prezes jednej z firm słupów. "Wyborcza" ostrzegła o tym NCBiR.Narodowe Centrum Badań i Rozwoju powstało w 2009 r., ma wspierać innowacje. Budżet w 2022 r. to blisko 8 mld zł.
Władze NCBiR obsadzają politycy, dziś duże wpływy ma tam środowisko Republikanów Adama Bielana. Niedawno było o tym głośno, bo media ujawniły wielkie dotacje, jakie miały otrzymać firmy należące do osób związanych z Republikanami. Po wybuchu afery pieniądze zostały wstrzymane, w Centrum poleciały głowy. Stanowisko stracił też odpowiedzialny za NCBiR wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Żalek, partyjny kolega Bielana.127
Premier Mateusz Morawiecki mówił wtedy tak: - W sytuacji, gdy zarządza się tak wieloma instytucjami i agendami rządowymi, zdarzają się różne nieprawidłowości. Sztuka polega na tym, żeby te nieprawidłowości jak najszybciej wyłapywać.
Szef rządu zapewniał, że w Centrum „nie została stracona żadna złotówka". Przeczy temu historia, na którą trafiliśmy.
Kilka tygodni temu do „Wyborczej" zgłosił się informator i podał nam trop - dwie łódzkie spółki Storage Energy i Piezo Vest. Obie powstały jesienią 2021 r. i bardzo szybko dostały granty w ramach programu BRIdge Alfa, zarządzanego przez NCBiR.
Szefowie tych firm to 30-latkowie i zdolni matematycy, tyle że bez żadnego doświadczenia w prowadzeniu biznesu czy pracy nad innowacjami. Mieli też problemy z narkotykami, jeden z nich był w tej sprawie zatrzymany przez policję. Piszemy w czasie przeszłym, bo jeden z nich zmarł kilka miesięcy po otrzymaniu pieniędzy z Centrum.
6 grudnia 2021 r. Storage Energy dostała 764 tys. zł, a 22 grudnia Piezo Vest - 868 tys. zł.
Pytanie o to, jak zostały wykorzystane te dotacje, jest ważne w kontekście podejrzeń, że z NCBiR wyłudzane są pieniądze na badania i innowacje, a służby podlegające PiS w żaden sposób tego nie kontrolują.
Mechanizm wyłudzania – wg zeznań, do których dotarliśmy - jest prosty. Składa się wniosek o grant na prace nad jakąś innowacją – np. nad specjalistycznymi kamizelkami dla chorych na mukowiscydozę (Piezo Vest). Potem raportuje się, że badania nie przyniosły skutku, ale pieniądze zostają w kieszeni organizatorów tego procederu.
NCBiR o możliwym wyprowadzaniu pieniędzy dowiedziało się od „Wyborczej". Długo nie odpowiadało na nasze szczegółowe pytania.
Wiemy za to, że sprawą zajmuje się jedna z prokuratur w Szczecinie, a dotyc
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.