krtek a orel

56
na kanwie rozważań o kinematografii czeskiej: https://konsylium24.pl/k24/fora-dyskusyjne/hyde-park/rozmaitosci/luzne-dyskusje/post/158037?sort_comment=oldest proponuję krótką analizę sceny będącej esencją "czeskiego filmu". https://www.youtube.com/watch?v=wQGMW-lOLYo a w szczególności https://youtu.be/wQGMW-lOLYo?t=1001 Background: jeden z dłuższych filmów o kreciku, po licznych perypetiach krecik, przepojony inkluzywną, międzygatunkową i bezinteresowną miłością (krecik jest taki franciszkański z ducha, no nie?), ratuje orła z opresji, po czym zapanowuje ekologiczny pokój w świecie socjalistycznej szczęśliwości w małym, ateistycznym narodzie "prawie Niemców". Postrzelony przez złego myśliwego orzeł leczony jest w ultranowoczesnej, zautomatyzowanej klinice. Przechodzi operację, i położony jest w jednym z wielu boksów. Zapada noc- to ważne. To czechosłowacki socjalistyczny szpital dla orłów, wysokospecjalistyczny, zautomatyzowany, być może nawet bardziej zautomatyzowany od podobnych przybytków w Związku Radzieckim (z którym "na czele"). Automatyczna łapa robota mierzy temperaturę, podaje lekarstwa. W to wszystko miesza się myszka, będąca stałą bohaterką filmów o kreciku. Jest to figlarna, wnosząca element przewrotnej tajemniczej kobiecości postać, prawdo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 56 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.