Modelkowy klub jazzowy pod dachami Bielska.
10
Jak człowiek lubi się włóczyć zwiedzając Polskę, to po dniu pracowitego deptania zabytków po muzeach, zamkach , pałacach/ ruscy maja na to wszystko przepiekną nazwę:dastoprimieczatielnosti/,człowiek spragniony jest krzesła i muzyki.
Bielsko-Biała to nie Kraków, ale przy rynku funkcjonuje galeria Wzgórze 4-pub- klub prowadzony przez Franciszka Kukiołę.Już na wejście wdaję sie w pogawędkę z mistrzem ubranym w nieodłączny kapelusz.Oczywiście to nie jest jedyny element stroju.Twierdzi , że już się taki urodził.Poza tym kapelusz w tej firmie pełni także rolę tacy po koncertach na wewnętrznym podwórzu, gdzie możemy się dostać przez galerię przeciskając się przez tajemnicze zakamary, żeby znaleźć się na kolejnych dwóch tarasach ....pod dachami Bielska..Dzisiaj występuje zespół Kamuflaz. Rokowo blusowe granie, porządna muza na żywo.Zanim rozsiadam się czekając na występ, zwiedzam galerie mistrza.Zwłaszcza jeden akt kobiecy podsyca wyobraźnię. Franciszek rzuca, że pewnie modelce przybyło parę zmarszczek....I że jej maż trochę się wtrącał w ustawianie modelki. Nie omieszkałem zrobić parę fotek.Na jednej w obiektyw weszła pani, niby podobna ale z innej czasoprzestrzeni.
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.