Opowiadanie "Pradawna żaba", może zainspiruje Mary76 do malowania?
7
Pradawna żaba. Część I
Janusz miał spędzić ten urlop z dala od pracy i polityki, jednak poprawność polityczna nakazywała nie zapominać o tym, kim jest. Musiał wybrać z spin doktorem agroturystyczny ośrodek w kraju. Wiedział, że w partii „Moralność Społeczna” ważny jest nieskalany wizerunek. Mariola zgodziła się na to pod warunkiem wykonania ładnych zdjęć do dość popularnej gazety. Miała wypaść dobrze, jako prostoduszna żona oraz poboczna towarzyszka męża. Jej stylistka spakowała jej już luźne i skromne stroje dobrane do sytuacji.
Z jednej strony tenże poseł marzył o „all inclusive” w tropikach, ale lęk przed malarią i niechęć do gorących temperatur zmieniła jego nastawienie do marzeń. Tłumaczył sobie, że kilka dni w pensjonacie doda mu kilka procent na tym słynnym słupku politycznym.
Ostatecznie spakował się i pojechał z Mariolą w wyznaczone miejsce. Przez jego głowę przewijały się różne myśli, w końcu Bieszczady widział ostatnio jako uczeń. Zastanawiał się, czy z zaczerpnięciem świeżego, zimnego bieszczadzkiego powietrza wrócą wspomnienia z młodości, z tamtej wycieczki. Nie wydarzyło się nic takiego, co najwyżej poczuł dreszcz rozczarowania, kiedy obejrzał miejsce wypoczynku. Trzeba przyznać, że Janusz się męczył, żona nie pozwalała mu pić alkoholu, dziennikarzyna nie potrafił zrobić dobrze tych zdjęć, a nic nie wyglądało naturalnie.
Jego ucieczką miał być samotny spacer. Nie miał zamiaru się bardzo oddalać, jego kondycja nie była najlepsza, powszechnie było znane, że dobrze karmił tylko swoje ego, nie ciało. Ostatni tłusty schabowy ciążył mu na żołądku. Nie trzeba było wcinać tyle tej sałatki, miała więcej octu niż kapusty pomyślał niezadowolony. Właśnie wtedy znalazł starą studnię z porzuconym drągiem i wiadrem. Odwróciła jego uwagę od przyziemnych rzeczy. Rozejrzał się wokół, nikogo nie było. Podszedł do studni i zauważył ruch wody, jakby
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.