Co się stało w trakcie transportu pacjenta przez ZRM ?

17
Problem kliniczny
Do mężczyzny lat 41 został wezwany ZRM . Dyspozytor napisał - pobudzony, biegał po mieście , ma lęki , boi , że mu się coś stanie przytomny/a , oddycha w/w padaczka , schizofrenia . Był pod stałą kontrola specjalistów – psychiatry , neurologa , psychologa , leki zażywał jak miał zalecone ponieważ matka mieszkająca z nim bardzo tego pilnowała . Padaczka od dzieciństwa ale w wywiadzie ratownik medyczny pisze, że „alkoholowa”! Napisano również , że wg relacji matki… agresywny…niszczy urządzenia w mieszkaniu chociaż nie padły takie słowa . Tym bardziej, że nie ma nigdzie jakiegokolwiek śladu w dokumentach medycznych o jakiejkolwiek agresji Początkowo ratownicy nie chcieli zabrać do szpitala mówiąc, że nie są prywatną taksówką a kiedy matka powiedziała , że nie ma samochodu żeby zawieźć to stwierdzili , że może pojechać busem . Ponieważ jak wcześniej wzywano ZRM przy podobnych objawach ratownicy podawali Relanium i się wyciszał więc matka i pacjent poprosili o podanie leku uspokajającego to usłyszeli , że nie mają i nie podadzą , chciałeś jechać to jedziemy . Następnie kazali mu wsiąść do karetki bocznymi drzwiami i samemu zapiąć się pasem W tym czasie obaj ratownicy siedzą z przodu , żaden nie wstał żeby sprawdzić zapięcie i karetka odjechała .Są świadkowie . Ratownik ocenił mężczyznę KMCR , że jest splątany . Pacjent wszedł na własnych nogach do karetki a tr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 17 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.