KonfoPiS
127
Mamy czerwiec roku 2025. Dwa lata temu, w wyborach parlamentarnych Polsce (a właściwie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Katolickiego Narodu Polskiego) władzę objęła koalicja PiS i Konfederacji. Szybko dziadziejącego Kaczyńskiego zastąpił Bosak, a Braun został Ministrem Spraw Zagranicznych. Ziobro utrzymał Ministerstwo Sprawiedliwości, a Korwin-Mikke dostał tekę Obrony Narodowej...
Wjeżdżamy do Polski przez puste o tej porze roku Kołbaskowo. Kontrola po stronie unijnej bardzo powierzchowna. Po stronie polskiej- już nie jest tak prosto. Samochód praktycznie wybebeszony. Nie ma szans by wwieźć zakazaną literaturę- na indeksie oczywiście Dawkins, Sapkowski, nie ma szans również Orwell, Miłosz i- nie wiedzieć czemu- Słowacki. Pomimo zaświadczeń lekarskich skonfiskowano również leki, włącznie z aspiryną. W zamian otrzymaliśmy kwit na podstawie którego otrzymamy zamienniki w polskich aptekach. Później doczytamy się, że wymienione na nim było wszystko- oprócz Biseptolu.
Wyjeżdżamy z przejścia granicznego, mijamy długą kolejkę samochodów. Zatrzymujemy się na krótką rozmowę:
- Panowie, to jakiś cyrk, co drugą osobę zawracają z granicy, samochody prawie rozkręcają na kawałki. No nie dziwię się, średnia płaca milion rubli, starcza na chleb i margarynę, każdy przemyca, co popadnie, mimo że za posiadanie waluty grozi 5 lat obozu ewangelizacji przez pracę. Jak jesteś pan kobietą, to w ogóle masz pan pecha, nawet paszportu nie dostaniesz. No chyba, że dasz doopy komu trzeba, albo masz powyżej 70 lat...
- Jak to?
- No zwyczajnie, boją się, że ciążę pan przerwiesz. No fakt, tak źle nie jest, do 10 lat dziewczynki też przepuszczają. Ale tylko za zaświadczeniem, że niezdolna do rozrodu. Odczep się bezbożniku!- nagle rozmówca podnosi głos- Będzie mi tu o pełnych półkach w Niemczech gadał! Już ja wiem jaka u was tam bieda, jak muzułmanie gwałcą wasze baby!!!
Kątem oka dostrzegamy zbliżającego się Rycerza Niepokalanej w pełnym umundurowaniu, z obowiązkowym różańcem i karabinem "Bij Pohańca wz. 24".
-Rozejść się, wroga propaganda jest zakazana, poproszę dokumenty... Aaa, przepraszam, proszę jechać dalej - załatwiona za 5000 euro (+koszty przesyłki) legitymacja Członka Wspierającego Radia Maryja wyjaśnia sprawę.
Jedziemy w kierunku Warszawy. Mijamy przy wjeździe do miasta pomniki Mussoliniego i Franco, zjeżdżamy w Aleję Pinocheta. Podjeżdżamy na parking, gdzie wita nas wielki baner "Naród Polski popiera walkę z banderyzmem". Obok na słupie ogłoszenie o wydaleniu z kraju na Bi
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 127 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.