Kartka nie wysłana z Albanii.

40
Wakacyjny zwyczaj wysyłania kartek pocztowych balansuje na skraju wyginięcia.Jeszcze niektórzy koledzy uważaja za obowiązkowe przesłanie wakacyjnej odkrytki dla pracodawcy.Żeby wiedział , że pracownik odpoczywa i bawi sie dobrze.Za dobrze. Spotkałem się z taka teorią wykonywania swoich obowiązków, tych z gatunku uciażliwych, żeby tak przestawić mózg, by drażniło ośrodek przyjemności.Troche to perwersyjne. Biegniesz spóźniony do autobusu ciężko sapiąc rozchlapujac kałuże , a w środku cała dusza śpiewa jakbyś biegł po łące w śliczny wiosenny poranek.A czoło ci chłodzi zefiorek, a prze nia biezy baranek, a za nia leci motylek....Aż się nie chce dogonić ten autobus.... W robocie tysiące wypisów, a ty, tak ty, czujesz niekończaca sie przyjemnośc jakbyś słuchał bajek z 1001 nocy.. No więc tak to nie poszło. Albania jest krajem na kieszeń Polaka.Wyciągając portfel nie musi dramatycznie stękać, przewracać oczami i łapać sie za serce. Jedzenie hotelowe podobno zimne, owoce morza średnie, ryby jak z obozu koncentracyjnego.Ale co tu narzekać? Grillowane warzywa i oliwa pozwalaja utrzymać sie na powierzchni , a nawet przy życiu. Wypad albański odbył sie w okrojonym składzie, w obawie przed biegunkami.Rzeczywiście -1 osoba na 6 doswiadczyła tego.Akceptowalne straty. Poza tym plaża z piaseczkiem , że można za pomocą łopatki i wiaderka wyczyniać cuda.Dla bardziej ambitnych jest cała reszta a
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 40 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.