Komputer coś mnie nie lubi...
35
Za mojego życia człowiek poleciał w kosmos, jeździ na elektrycznej hulajnodze i płaci Blikiem, plastikiem i czym tylko chce. Człowiek chcąc nie chcąc przestawia się na nowe technologie, lecz łezka czasem się w oku zakręci, oj zakręci.
Starsi koledzy stukający jednym palcem w maszynę do pisania i podmieniajacy jednym wyćwiczonym ruchem kalkę, to był hit. Maszyny do pisania jakoś się nie przyjęły w wersji elektrycznej, więc płynnie przeszliśmy do komputerów. I znowu niektórzy jednym palcem. Do tego środkowym. A przecież możliwości są nieograniczone po opanowaniu stukania oburącz. Przebiegasz palcami po klawiaturzer małą etiudę i już praca dokorska kopiuj -wklej uśmiecha sie do ciebie z ekranu...
No więc teraz w czasach komputerowej łatwizny też jednak coś stale nie gra. Pomijam listy z żądaniem okupu wysyłane przez hakerów. Proponują uczciwą wymianę: oni odblokują system, my przelewamy pieniążki. Oczywiście nie wchodzimy w to.
Więc ostatnio w temacie "stale nie gra" mieści się zachowanie programu do POZ. Na rejestracji pielęgniarka wrzuca leki do powtórki, opisuje że jest to powtórka, pacjent nie zgłasza dolegliwości, a leki są przewlekle stosowane etc oraz wrzuca kod Z76.0 Leki widzę u siebie w gabinecie i weryfikuję, reszty nie ma. Zaglądam na rejestrację -jest wpis i nu
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 35 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.