cierpienie neuronów.

15
dni takie jak dziś- poniedziałek w środku długiego weekendu, czy też rytualnie dniówka 24 grudnia, 31 października (z niejasnych powodów wyraźnie mniej 2 maja, nie umiem tego wyjaśnić), dają kumulację pacjentów dziwnych, pseudoproblemowych, czy po prostu zje.....nych, idąc dziś do pracy niczego innego nie oczekiwałem, ale ja nie o tym, nie jest tak źle, mogło być gorzej. Niemniej, jestem już zmęczony. Ale wykształca się sekwencja zdarzeń. 1. w gabinecie w którym dziś przyjmuję, jest taka elekromagnetyczna blokadka na drzwi bo to gabinet przerobiony ze starej pracowni ekg, więc chodziło o to był zamykany z dostępem na kod. Po przeróbce nie zlikwidowali blokadki. Od środka naciska się po prostu przycisk "door exit" i tyle. 2. pacjenci wychodząc szarpią się z drzwiami, nie widzą przycisku. Żeby uniknąć rytualnego mówienia "proszę wcisnąć przycisk
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 15 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.