Czy wypada powiedzieć krwiodawcy, żeby dał sobie spokój?

92
Problem kliniczny
Nie da się ukryć, że mam do czynienia tylko z roszczeniowymi krwiodawcami (ci skromni do mnie pewnie nie trafiają), więc mogę mieć wypaczone spojrzenie na te osoby. Niedawno miałam na czacie pacjentkę, która domagała się darmowej recepty na Ascofer w związku z tym, że jest zasłużonym krwiodawcą. Lek może sobie kupić za 20 zł bez recepty i nikomu się nie tłumaczyć, ale jak miałam wystawiać receptę, to, jak zawsze, potrzebowałam dokumentacji potwierdzającej, że taki lek zalecił lekarz. Oczywiście nic nie miała, tylko podobno lekarka w stacji
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 92 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.