ilość przeszła w jakość albo pies cię je....ł
60
Ultra, ultra, ultraspokojny dyżur w NPL.
Nie zdradzę ilu było pacjentów (nie, nie zero, ale....), bo powiecie, że nie dość że powinien być dyżur za 0 zł, to jeszcze za prąd i wodę powinienem dopłacić. Ale już niedługo. Radujmy się chwilą.
Ale zawsze ilość przechodzi w jakość.
Wchodzi cała wycieczka rodzinna.
Rodzice i dwójka bachorów w wieku przedszkolno-wczesnoszkolnym.
Dziewczynka pogryziona w twarz przez psa.
Rana skrzydełka nosa między innymi, długości ponad centymetr, praktycznie na wylot, ze światłem. Poza tym zadrapania.
Krótka piłka: jechać do domu po książeczkę szczepień, i jechać do najbliższego SOR zaopatrującego chirurgicznie dzieci, mają tam też zakaźnika to będzie kwalifikował do czarów przeciw wściekliźnianych.
Rana bez wątpienia do szycia. Nawet- ucinając spekulacje- gdyby NPL miało "małą chirurgię" (nie ma), to na litość, rana twarzy u dziecka? No błagam.
I na to ojciec "z takim g....nem nam każą jechać".
Zachowałem spokój, wyszedłem z za
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 60 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.