Konsylium24

miłość i śmierć

Problem kliniczny
To już czwarty raz i zawsze jest tak samo. Przyjeżdża na SOR, w asyście rodziców, to już starsi państwo po 70-tce, zalany do poziomu: 4,62; 4,57... rekord to 4,97 promila. Co ciekawe, on przy takiej alkoholemii, acz niepewnie, ale chodzi po SORze. Nie jest awanturujący się, raczej przeraźliwie smutny. Ma powód. 10 lat temu zmarła na guza mózgu jego żona. I potem było już tylko gorzej. Rodzice wspierają go z całych gasnących sił. Wychowali jego syna, w zastępstwie. Ale już nie mogą, nie dają rady. Siedzę i piszę kwity do przyjęcia, bo oddział psychiatryczny, na którym ma kartę stałeg
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (47)