chore dziecko czy wyobraźnia?

55
Problem kliniczny
Witam,mam problem z siedmiotygodniowym synkiem,ponieważ to moje pierwsze dziecko kompletnie się pogubiłam.syn ur się w 41 tc,poród siłami natury,podano mi dolargan.poród ciężki,bardzo długi,dziecko urodzone z przedgłowiem,10pkt w skali apgar,aczkolwiek wydaje mi się,ze na wyrost(nie płakał,natychmiast zabrała go położna i pobiegła na sąsiednią salę gdzie synka ogrzewano-tak mi wyjaśnili).usg przezcięmiączkowe wykonane w drugiej dobie nie wykazało zmian.dziecko od początku ospałe,nie umiało ssać,uczyłam ssania po palcu,nie dopominał się jedzenia,po powrocie do domu(3 doba)sytuacja podobna,dziecko nieaktywne,trudne do wybudzenia,nie chce jeść.jeszcze tego samego wieczora wizyta u pediatry i diagnoza:"co pani chce,ma pani zdrowe dziecko",na drugi dzień wizyta w kolejnym gabinecie,pomiar glukozy-hipoglikemia,mały został nakarmiony z butli na oddziale i odesłano nas do domu.11doba,wizyta patronażowa,we mnie ciągle poczucie,że coś nie tak,lekarka po obejrzeniu małego daje skierowanie do szpitala,"na wszelki wypadek,bo dziecko jakieś wiotkie",ja na granicy obłędu...w szpitalu badania i diagnoza-bakteriomocz,7 dni augmentin,na problemy z karmieniem ordynator zaleciła odstawić od piersi,co 3godz butla.nie rezygnuję,daję najpierw pierś,potem butelkę,tym bardziej ze synek zaczął łapać do czego służy cyc.powrót do domu,codzienna walka o to,żeby jadł.mój dzień:3 godziny snu,miedzy karmieniem,opie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 55 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.