właśnie tu doszliśmy
10
Na facebookowej grupie zrzeszającej sympatyków Nowego Jorku dziś taki wpis:
"Dzień dobry. Ja tak może mniej typowo, ale chyba to dobre miejsce na to pytanie. Szukam KSIĄŻKI na temat historii USA."
to przepraszanie od samego początku za wprowadzanie egzotyki (ktoś czyta książki!!! szuka książki!!!), wzmocnione dodatkowo i wyraziście wersalikami w słowie "książka", jak by koniecznie trzeba było upewnić innych, że naprawdę chodzi o tą archaiczną i egzotyczną formę kontaktu ze słowem pisanym - daje do myślenia, i smuci.
A parę dni temu przypominałem sobie idąc miastem, ile było za najlepszych czasów, czyli w latach 90. XX wieku (w ogóle najlepszych czasach w dziejach ludzkości, poza pierwszymi dziesięcioleciami XV wieku we Florencji) w Krakowie nie tylko księgarń, ale sklepów z CD, bo jak wiadomo, ja na etapie CD się zatrzymał
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.