nadal prawak bez mli mli, ale mam pewien żal
18
dobra, będzie mli mli w moim wydaniu.
Ale ukontekstowię to, jak zawsze.
Wracam do domu po pracy.
Odpalam komputer. Od kilku tygodni woła o odnowienie licencji na antywira. Używam F-secure akurat, z polecenia Wiedzących, od lat.
Ale dziś już nie woła o aktualizację, tylko informuje że subskrypcja jest nieaktywna.
Znaczy przegapiłem datę końca- nie lubię tego i unikam, no ale bywa.
Dobra odnawiam, płacę. 3 komputery, 2 lata.
Tak jak ostatnie kilkanaście lat robiłem- co 2 lata.
Ale nie nie nie. Już stary, aktualizowany program F-secure nie działa.
Trzeba po nowemu. Założyć konto na stronie providera, zalogować się, i tam obsłużyć subskrypcję.
Dobra.
Każe odinstalować starego F-secure bo już i tak nieprzydatny. Nie będzie już aktualizowany. Dobra, odinstalowałem.
Ściągam preinstalkę nowego.
Odpalam.
No i to co się kiedyś stać musiało.....
Bo ja wiecie, używam widowsa siódemki.
Bo za ch....pana nie mam potrzeby dziesiątki, którą znam i która jest po prostu gorsza.
Że nie wspomnę o jedenastce.
I tak dotarłem do ściany jako użytkownik Windows 7.
Bardzo nieprzyjazny proces wnioskowania o zwrot przy rezygnacji z zakupu, najpierw obiecujący sprawne załatwienie czysto on-line, potem jak zwykle- wymagający działań półanalogowych, tzn. pisania maila do działu sprzedaży, czekania na odpowiedź.
Ale nie w tym rzecz.
Przedstawię co mnie uwiera w takiej sytuacji.
Ja jestem Spartanin.
Wielokrotnie deklarowałem już tu, że dla mnie idealne było środowisko Norton Commandera i mógłbym na tym etapie pozostać.
Ale codzienność uc
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 18 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.