nie rozumiem.....

68
Wiadomo że ścieżka ZEN jest zagmatwana i ma pętle. Niczego innego nie oczekiwałem. Ten wątek jest głównie po to by spytać Koleżeństwo czy dobrze myślę, że teraz najważniejszą rzeczą i niezbędnym etapem jest "wyłączyć w sobie potrzebę i dążenie do zrozumienia"? Na dyżurze NPL zostaje zarejestrowana 28 latka. Na ogół zamykam drzwi gabinetu na klucz i wpuszczam pacjentów po ich pokazaniu się w systemie, co czynię szybko, najczęściej w czasie sekund, bo psychicznie nie toleruję jakiejkolwiek kolejki (w sieciówce przy 2 pacjentach czekających dostaję tachykardii, 3 - generuje mi subwstrząs), wiadomo że w NPL bywa różnie ale staram się po prostu nie mieć kolejki. Wiec po prostu: nie czekają na wejście do mnie. Nie ma u mnie sytuacji że "nie wiadomo gdzie jest lekarz", "nie odbiera", a pacjent czeka 40 minut- jak u kolegów. Na drzwiach jest wyraźna informacja żeby nie wchodzić i nie pukać, tylko czekać. WAŻNE nie ja jestem autorem tej kartki, czyli moje zwyczaje nie są jednostkowe, inni też tak mają i też walczą z bydłem ryjącym się do gabinetu bez zaproszenia. Tym razem nie przekręciłem klucza. Pacjentka wykonuje jeden z rytualnych, bardzo częstych ale nigdy przeze mnie- pomimo godzin analiz i rozważań - gestów. A to: zdawkowo i rytualnie owszem puka po to by.....równocześnie z pukaniem otworzyć drzwi i ryć się do środka. Ja wiem że codziennie miliony ludzi tak robią. Ale sytuacja tego typu powoduje moją natychmiastową potrzebę sznura. Po co pukasz jak i tak planujesz wejść nie czekając na zaproszenie????? Z drugiej strony rozumiem, że są ludzie którzy zwłaszcza w miejscach oficjalnych (urząd, biuro, gabinet) tego oczekują będąc z drugiej (mojej) strony biurka. Jak zwykle generuje to sytuację która mnie wykańcza samym swym istnieniem bo sytuację niejasną. Bo skąd ten petent przed drzwiami ma wiedzieć który paradygmat wyznaje urzędnik (lekarz, doradca, ekspert, notariusz) za drzwiami?
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 68 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.