łódzkie pożegnanie czyli jak w 12 sekund zniweczyć świetne wrażenie budowane przez 60 godzin

28
Piszę to teraz, bo od rana upływ godzin trochę pozwolił zniwelować wkurzenie, bowiem Łódź nie pożegnała mnie miło. Miałem nocleg typu apartamentowiec. Było blisko do hotelu z obradami, w samym hotelu z obradami oczywiście w chwili gdy podjąłem decyzję o uczestnictwie w kongresie, miejsc oczywiście nie było, cóż- uroki hoteli kongresowych. Sam nocleg spoko, porządne mieszkanie nawet klimę mieli, a ja ostatnio, rozpuszczony jak dziadowski bicz przez funkcjonowanie poza rodziną, gustuję w jakkolwiek przyzwoitych metrażach na wyjazdach (oczywiście nie dotyczy NYC gdzie trzeba na pokój większy niż 15 m2 z obowiązkowym przecież widokiem, być realnym milionerem). Przy meldowaniu pytają mnie, czy chcę śniadania. Pytam- a od której, bo problem taki że rano wychodzę. No, od 8. No to mówię, słabo, nigdy się czymś takim nie spotkałem bo to mega późno, regułą jest od 7. Na co miła recepcjonistka, że może być od 7:45, raczej wszystko gotowe jest o tej porze i dwóch panów co tu już nocuje też tak chce i tak jada. Dobrze. Mówię- proszę jedno na razie, na dzień następny, bo ja muszę zobaczyć czy to zadziała, 7:45 jest na styk OK, 8 to za późno. No i zadziałało. We czwartek i piątek zostałem przemiło powitany, przeproszony że jeszcze jajecznica nie gotowa (tak- aż tak), mówię - nie ma problemu, toż przed czasem jesteśmy ale bardzo bardzo doceniam, 7:51 wjechała jajecznica, śniadanie w ogóle spoko, to co lubię: jajka, kiełbaski, jakiś dobry ser twarogowy, pasztet, oczywiście najbardziej niezdrowe z możliwych białe pieczywo, i zupełnie dobra kawa. Dziś w sposób szczególny potrzebowałem tej 7:45, bo po śniadaniu chciałem wejść do pokoju jeszcze, na siku, pozbierać rzeczy i udać się na ostatni dzień wykładów. wchodzę tam 7:39 grzecznie i potulnie. Zaczynam nabierać sobie tego i owego, bo plus minus gotowe. No i się zaczęło. Tak, oczywiście kto inny w kuchni i wierzcie albo nie ale Ukra to była i zawodzi w swym agresywnym chamstwie do mnie. Od razu oceniająco, przemocowo i agresywnie "a gadz'ina
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 28 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.