swoje życie zakończę bez osiągnięcia zrozumienia mechanizmów rzeczywistości albo pizza bez smaku

17
Pizzeria--> lokal gastronomiczny wytwarzający i podający potrawę nazywaną "pizza", ogólnie i od wieków (tysiącleci) występującą szeroko w basenie Morza Śródziemnego, różniącą się lokalnie sposobem wytworzenia i dodatkami. W XX i XXI wieku w światowej recepcji kulinarnej, antropologicznej i kulturowej praktycznie utożsamiona z typem neapolitańskim, twórczo niekiedy przetwarzanym. As such, cechy wyróżniające pizzerię to: - autentyzm wobec przyjętego paradygmatu; nikt nie nakazuje by wszystkie pizzerie świata robiły pizzę neapolitańską, ale np. skoro przyjmują taką ambicję, to powinny dążyć do ideału w paradygmacie itd - konieczność świeżości i naturalności składników - piec o określonej budowie opalany drewnem - tempo wytworzenia i podania potrawy (neapolitańskie standardy są tu po prostu obłąkane w swej szybkości) - jest lokalem usługowym z którego żyje właściciel, jako taki podlega klasycznym surowym regułom biznesowym na czele z rentownością. Nie w Polsce. https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,30313472,nocne-glosowanie-na-jagodnie-z-darmowa-pizza-kierowca-pojechal.html?_gl=1*7x95v3*_gcl_au*MTMzOTMwMjczMS4xNjk3MDkxNTQz*_ga*MTc3MDk3NzQ1Mi4xNjk3MDkxNTUx*_ga_6R71ZMJ3KN*MTY5NzcxNzU0OS4xMy4xLjE2OTc3MTk3NjcuMC4wLjA.&_ga=2.206022035.1680660748.1697698049-1770977452.1697091551#S.last_page-K.C-B.2-L.3.maly "Po północy w niedzielę zawieźli głosującym na Jagodnie 300 pizz. - Byliśmy już po pracy, kiedy dowiedzieliśmy się o kolejce. Pracownicy zamiast wrócić do domów, zostali i szykowali pizze - opowiada Mateusz Grzęda, właściciel pizzerii Mania Smaku z ul. Racławickiej. Kiedy w całej Polsce zamykano lokale wyborcze, na Jagodnie we Wrocławiu na głosowanie czekało jeszcze w kolejce ponad tysiąc osób. Ostatni oddali głos dopiero przed godziną 3 w nocy - po sześciu godzinach stania w zimnie (w nocy temperatura spadła do 6 st. C). – Po raz pierwszy w historii wyborów zagłosowałem z żoną w poniedziałek. To historyczna chwila - opowiadał młody mieszkaniec osiedla po wyjściu grubo po północy z lokalu wyborczego. A w kolejce do lokalu wciąż czekało kilkaset osób. O długiej na kilkaset metrów kolejce było głośno w całym kraju. Na pomoc marznącym wyborcom na Jagodnie ruszyli inni mieszkańcy. Przynieśli im termosy z herba
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 17 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.