Znowu mi kapie z sufitu czyli o tym jak walczyć z pańcią ze spółdzielni i czy rzeczywiście biżuteria może być pomocna
33
Mieszkanie na ostatnim piętrze. Rok temu, po tym jak na wiosnę zaczęły gwałtownie topnieć śniegi- dzieci( córka z zięciem) mi doniosły, że im w rogach mieszkania ściana zamokła i w jednym miejscu grzyb zaczyna wychodzić. Ponieważ mieszkanie należy do syna a ja mam pełnomocnictwo do reprezentowania go , to musiałam być przy wizycie pańci ze spółdzielni, która przyszła zrobić protokół. Pańcia przyszła wcześniej niż mówiła, w związku z tym wpadłam do mieszkania z oddechem zgonionego psa , w starych dżinsach i wytartej kurtce. Zanim się ogarnęłam pańcia zdążyła mnie poinformować, że woda to się zbiera bo dzieci nie wietrzą dobrze mieszkania i suszą pranie w pokoju. A to w tym rogu to nie jest żaden grzyb tylko PLEŚŃ !!! I sobie poszła pozostawiając mnie z rozdziawioną gębą... Wczoraj jeszcze w trakcie ulewy w pokoju i kuchni zaczęła po prostu kapać woda( na złączach płyt tworzących sufit- nie wie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 33 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.