to nie z mojej karetki
35
oczywiście w mediosferze sprawa jest znana, znany jest profil na FB i słynna jest książka.
Chciałem ją przeczytać kiedyś, choć mam pewne obawy (te same co przed czytaniem szurskich grup facebookowych typu COVID Doctors- przed tym przestrzegali w trosce o mą integralność psychiczną Przyjaciele z Konsylium), a tu takie coś.
Dyżur w NPL. Otwieram komputer służbowy a tam na pulpicie wisi pdf z książką :-)))
Bóg sam mi to w ręce pcha.
Czytam wstęp no i już się waham i nie wiem czy się odważę.
Ci ludzie są z innego świata, to jest jakiś umysłowy kosmos i całkowite odklejenie.
A mowa tu o ludziach (to jest praca zbiorowa), którzy napisali książkę, którzy poprawnie i nawet z pewnym literackim nerwem formułują zdania, którzy mimo wszystko wykazują pewien dystans oraz myślenie kontekstowe, słowem: elita. A jednak, czytać hadko.
Na samym wstępie:
> " Wykonywanie Medycznych Czynności Ratunkowych (MCR) – czyli czynności, które przewidziane zostały w ustawie jako ratujące życie, często z ratowaniem życia nie ma nic wspólnego. Zespoły Ratownictwa Medycznego, czyli potocznie mówiąc – załogi karetek pogotowia, powinny w założeniu być dysponowane do „stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego”. Czymże jest ten stan? Otóż definiujemy go jako „Stan polegający na nagłym lub przewidywanym w krótkim czasie pojawieniu się objawów pogarszania zdrowia, którego bezpośrednim następstwem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu lub uszkodzenie ciała, lub utrata życia, wymagający podjęcia natychmiastowych medycznych czynności ratunkowych i leczenia”. Kiedy więc „bóle brzucha od trzech dni” stają się „stanem nagłego zagrożenia zdrowotnego”? Dokładnie wtedy, gdy pacjent nie jest już w stanie uzyskać nigdzie i od nikogo żadnej innej pomocy."
Taaaaaaak. Oczywiście. Tylko wtedy 3-dniowy ból brzucha staje się stanem nagłego zagrożenia zdrowotnego kiedy lekarze "łodmówio" badania.
Tak, kiedy POZ nie ma "numerków", kiedy NPL łodmówi wizyty domowej, na SOR nie przyjmą a do specjalistyki kolejka roczna, abonament w sieciówce też proponuje wizytę za tydzień, albo jutro, ale na drugim końcu miasta. To jedyna wyobrażalna sytuacja.
Nigdy nie zdarzyło s
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 35 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.