IQ (rodzica) pacjenta i jak sobie z tym radzić

7
Przychodzi mały pacjent na wizytę. 5 latek, chorowity, rzekomo trudno wycyrklować na wizytę tak żeby był zdrowy. Teraz przyszedł z opryszczką. Matka (taka typowa pani ze wsi, 40plus, no offence, straszna trajkotka, gada gada gada, męcząca, ale znosiłam ją, bo to gadanie nie wymagało nic poza wysłuchiwaniem): tylko wrócił z przedszkola i ma zajadę, więc sugeruję coś z drugiej strony. Ja: pacjentów z opryszczką nie przyjmujemy, więc nic dzisiaj nie zrobimy (mamy napisane to na drzwiach z resztą, o czym wspomniałam) M: no wrócił z przedszkola, nie miał tego rano, antybiotyk brał dw
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 7 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.