Z ogórkiem w tle-post dla @MU i innych znawców/wielbicieli malarstwa;)

24
Cafe Nauka · Dobra, to jest dosyć osobliwe. Jest taki jeden włoski renesansowy artysta, którego obrazy nieustająco, od wielu, wielu dekad są dla historyków sztuki prawdziwą solą w oku. Wszystko to dlatego, że na niemal każdym swoim obrazie umieścił on... ogórka. I nikt do końca nie wie dlaczego. Taka scenka. Wyciąganie martwego ciała z grobu. Nad ciałem: ogórek. Kolejna scenka - matka z dzieckiem. Nad dzieckiem: ogórek. Dalej - starzec z masą książek i miniaturową kapliczką. Nad starcem: ogórek. Następna scenka rodzinna - kolejny ogórek. Kolejni panowie z makietą swojego projektu budowlanego - ogórek. Wielka uczta na 12 osób - na stole pełno ogórków. Bogato dekorowane włoskie podwórko - na płytkach, a jakże, ogórek. Nie potrzebne tu nawet jakieś wyjątkowo wprawne oko, aby od razu zorientować się, że coś z tymi ogórkami autor ma szczególnego. Pytanie tylko co. Ta dziwaczna kwestia i to konkretne pytanie zajmowało bardzo wielu historyków sztuki. No bo o ile owoce i warzywa to w sztuce nie jest nic jakoś nad wyraz szczególnego, o tyle maniakalne umiłowanie do ogórków, które wplata się praktycznie w każdą namalowaną scenkę, jest już takie, no, dosyć... niestabilne. Carlo Crivelli, bo to on jest twórcą tego zamieszania, to włoski malarz z drugiej połowy XV wieku. Swoim żywotem wprost idealnie wpasował się w kwitnącą sztukę renesansu, w której odnalazł artystyczne spełnienie. Po jakimś czasie swojej działalności, nagle, ni z tego, ni z owego, zaczął jednak obsesyjnie dodawać na każdy swój obraz ogórki. Ogórki nie są jakimś nad wyraz powszechnym symbolem w sztuce re
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 24 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.