Jest nadzieja dla wszystkich wypalonych i wątpiących w wybór zawodu!

45
Kochani, chciałam się podzielić moją historią, a właściwie stworzyć kontynuacje historii. Półtora roku temu pisałam tutaj o swoich watpliwościach dotyczących wyboru zawodu i „wypaleniu”, otrzymałam dużo wsparcia i rad, za co raz jeszcze bardzo dziękuję! Wtedy chętnie bym przeczytała tego posta, którego teraz napiszę, może komuś da to trochę nadziei lub zmotywuje do zmiany :) Jeśli macie takie wątpliwości dłużej niż pół toku nie wahajcie się zmienić specjalizacji i sprobować sil w innej działce! U mnie rezygnacja z medycyny rodzinnej, pracy w poz i npl okazała się zbawienna. Jest to specyficzne miejsce i forma pracy, nie każdy się do niej nadaje, ja czułam to właściwie od praktycznie samego początku, ale ciągnęłam to zbyt długo co doprowadziło do załamania, bardzo złego stanu psychicznego i chęci rzucenia zawodu. I myślę, że tak samo może być z innymi specjalizacjami, ale tu jest szczególnie ważne bo większość osób w pewnym monecie ma styczność z poz, bo tam pracuje dodatkowo lub po stażu pr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 45 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.