Książka czy film.
10
Tak naprawdę trzeba rozsądzić opozycję trzech muz klasycznych ,Erato, Euterpe i Kaliope do tzw. X muzy, opiekunki sztuki filmowej.Czyli trzy na jedną, dodatkowo nieoficjalną muzę.
Czytać lepiej czy oglądać lepiej? Zależy jaka kto ma wade wzroku:)
Są w kulturze rzeczy nieprzetłumaczalne.Matrix i Gwiezdne wojny w wersji książkowej, no proooooszę.A gdzie świetlne miecze Jedi czy spowolnione kule szukające Nemo.Toż to dopiero obraz pokazujewyobraźni jak to ma wyglądać.
W tym przypadku kolejność zdarzeń, najpierw film , a potem komiksy jest ok.
Weźmy na warsztat taką "Diunę" Herberta.Film z niedobrymi Harkonenami wszyscy znają.
Książki zaś grube, nie wszyscy przeczytali, a warto.
Napisane wielowymiarowo, co by to nie znaczyło, ciężkie do przeniesienia z całym bogactwem na ekran , a jedna
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.