Przychodnia z piekła rodem

32
Mam ochotę napisać podpisany donos do NFZ na funkcjonowanie przychodni w miejscu gdzie są zapisani moi rodzice. To ze jest to budynek z czasów króla cwieczka peerelowskiego - to nic. To że nigdy nie było remontu i króluje lastriko i cieknące górnospłuki - to nic. To ze na długim korytarzu jest jeden wieszak, na który wszyscy zrzucają łachy - to nic. To że komputery zostaly postawione na biurko lekarzy, jak już NAPRAWDĘ się nie dało inaczej - czyli dwa lata temu - to nic. Ale. Jedna pielęgniarka obsługuje telefon i gabinet zabiegowy - to oznacza że nie ma mozliwości do tej przychodni się dodzwonić. Rejestracja jest tylko w dniu bieżącym - czyli trzeba przyjś
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 32 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.