Pacjenci z biedronek się skarżą

76
w wybiórczej kolejny artykuł w ktorym pacjenci wylewają swoje żale . To już nie tylko kolejki i brak terminów. Czytelnicy alarmują: nietrafione diagnozy i dodatkowe opłaty Krystyna: Lekarka wypatrzyła mi guza w tarczycy. Dopiero później w innej placówce okazało się, że to dwa malutkie obok siebie, na co lekarka powiedziała, że na USG to ona nie widziała tego tak wyraźnie. - My już nie mamy prywatnej opieki zdrowotnej. Nie opłaca mi się to. Przenieśliśmy się do NFZ. W Medicoverze nigdy nie było terminów, a ja i tak płaciłam 250 zł miesięcznie. Teraz jak chcę iść do ginekologa, to po prostu płacę prywatnie i tyle. A dlatego chodzę prywatnie do dobrych specjalistów, bo te masówki typu Medicover są dla mnie bez sensu, trafia się na przypadkowego lekarza - opowiada pani Dorota. I podaje przykłady: - Nie mogliśmy sobie poradzić z atopowym zapaleniem skóry syna, aż poszłam do dermatologa prywatnie, poleconego, sprawdzonego. Z moim łysieniem androgenowym to samo, jedna lekarka na prywatnych wizytach mnie z tego wyprowadziła, reszta robiła tylko badania tarczycowe. Dlatego bardziej mi się opłaca płacić pojedynczo za prywatne wizyty, a na NFZ robić badania krwi. Przeniosłam się do lekarza rodzinnego nieco dalej, gdzie nie ma długich terminów. 198 To, że nawet posiadając abonament medyczny w prywatnej opiece, trzeba tygodniami czekać na wizytę u lekarza, to problem znany od lat. Ale teraz dochodzą do tego inne niepokojące sygnały od naszych czytelników. Wynika z nich, że coraz częściej zdarzają się nietrafione diagnozy, które później, w pośpiechu, są prostowane i wyjaśniane przez kolejnych lekarzy, którzy akurat mają tego dnia dyżur. Czytaj także: Patrycja już nigdy nie zostanie matką. Lux Med twierdzi, że usunięcie jej macicy nie jest jego winą "Za specjalistów płacę prywatnie, mąż jeszcze się wykłóca o te terminy" Koleżanka Doroty, Krystyna: - Sporo lekarzy traktuje pacjentów jak na taśmie produkcyjnej, bardzo rzadko spotyka się kogoś zaangażowanego. My mamy nadal Medicover, mąż ma z pracy pakiet. Właśnie starałam się umówić na USG brzucha, ale nie ma terminów. Ale badania krwi czy drobne sprawy - to wygodnie na abonament. Za specjalistów płacę prywatnie, mąż jeszcze się wykłóca o te terminy, ale też nie bez problemów. Ostatnio lekarka wskazała mu podejrzane znamiona, lekarz, do którego poszedł je wyciąć, wskazał inne. - Ja też nie mam dobrych doświadczeń. Lekarka wypatrzyła mi guza w tarczycy. Dopiero później w innej placówce okazało się, że to dwa malutkie obok siebie, na co lekarka powiedziała, że na USG to ona nie widziała tego tak wyraźnie, więc przy poważniejszych kwestiach badam się już tylko prywatnie. Problemem są też dodatkowe opłaty, które są dużo wyższe niż w konkurencyjnych placówkach. Chodzi o to, że kiedy dane badanie jest dla pacjenta poza abonamentem, kosztuje dużo więcej. Dochodzi więc do kuriozalnej sytuacji, kiedy pacjent w ramach abonamentu wykonuje część zleconych badań, a na te poza pakietem musi zgłaszać się już gdzie indziej. I to nie są małe różnice, stawki są czasami dwukrotnie wyższe. Pani Beata musiała zrobić biopsję skóry. W Lux Medzie za tę usługę pobierane są dwie opłaty: pierwsza to za samo pobranie próbki, druga za przeprowadzanie na niej badań. Efekt? Koszt to ok. 600 zł. Prywatnie pani Beata znalazła biopsję za 350 zł, w tym koszt spotkania z dermatologiem. - A jakby tego było mało, to pani doktor z tego prywatnego gabinetu spotkała się ze mną jeszcze raz, nie biorąc żadnych pieniędzy. Mogłam się z nią umówić z trzy-czerodniowym wyprzedzeniem, a w Lux Medzie zawsze jest inny lekarz, nie zna mojej historii choroby, więc za każdym razem leczy mnie od nowa. Z mężem postanowiliśmy więc wypowiedzieć umowę - dodaje. Krzysztof: - Ja już nie mam siły do Lux Medu. Moje dziecko nagle dostało wysokiej gorączki, bez żadnych innych objawów. Zgłosiliśmy się do lekarza, od razu wykonaliśmy badanie moczu. W wynikach okazało się, że oprócz innych nieprawidłowości w moczu były też kryształy. Lekarz powiedział, że to niezależne od infekcji,
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 76 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.