RODO SRODO albo kolejny dowód że nie na Księżycu
3
wspominałem że czasem coś na kanwie starych znajomości załatwiam.
znajomej załatwiałem RM, potem kontrolę.
W filii szpitala z którym jestem jeszcze ostatnią cieniuteńką nitką związany, ale w którym jestem/byłem od 1999, w którym byłem hard-szpitalnikiem, gdzie wszyscy mnie kiedyś znali i gdzie naprawdę wiele wiele różnych, w tym najlepszych, wspomnień.
Ja rozumiem procedury. Wiem że my dziadersi w latach 90. XX wieku przeginaliśmy, to zbyt fruwało i było na gębę.
Ale teraz przegięto w dr
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 3 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.