prawo wstecz, czy lewo wstecz
0
Problem nad którym od dawna łamano głowy.
Prawo nie działa wstecz, ale jednak- jak mówią z ironicznym uśmiechem prawnicy do laików- czasem działa.
W Krakowie trwa obecnie istotna inba dotycząca strefy czystego transportu.
Wiadomo o co chodzi.
Nadchodzi data zero i oto pewne auta nie mogą wjechać do miasta, bo za stare.
Pomińmy fakt odejścia miasta od pierwotnego projektu i pewnie jeszcze liczne zawirowania przy tym konkretnym rozwiązaniu- skupmy się na idei.
Jeśli prawo faktycznie miałoby NIE DZIAŁAĆ WSTECZ, to wszelkie takie regulacje powinny mieć jakiś, czasami nierealnie długi, okres przejściowo-dostosowawczy.
Tak, chodzi mi o "prawa nabyte".
To samo np w przypadku słynnych zmian w kompetencjach lekarza POZ (właśnie "prawa nabyte", swoją drogą źle interpretowane co wiem od prawnika z niedawnego kursu), czy cokolwiek.
Weźmy lekarza POZ, bo tu siedzimy.
Jeśli np lekarz chorób wewnętrznych czy nawet "inny lekarz" mógł przed nowelizacją czyli w 2017 roku, udzielać świadczeń POZ, to jeśli nowelizacja wprowadzana (co oczywiste) - w jakimś konkretnym punkcie czasu, wprowadza WYMÓG jakiegoś okresu czegoś tam robienia- np bycia lekarzem POZ przez 10 lat, to to 10 lat powinno być, do diabła ciężkiego, rzutowane W PRZÓD, prawda???? A nie w TYŁ!!!! Jeśli jest rzutowane w tył, to prawo działa wstecz- i to potwierdził prawnik, to jest ten klasyczny przypadek, że działa wstecz.
Jestem dajmy na to lekarzem bez specjalizacji. Przyjmuję w POZ. Jest rok 2016. W planie jest nowelizacja ustawy która daje prawa nabyte lekarz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.