Zachowanie pacjenta w gabinecie a jasność umysłu doktora
55
Problem kliniczny
Poszłam popracować w lesie i trochę mi przeszło,ale skoro to piszę- to nie do końca
Mam taką pracę od 2 lat- co pewnie dlatego że poza nfz tem- jak dotąd nie było w niej istotnych spięć z pacjentem; do dziś.Przedostatnia pacjentka, pokazuje w telefonie jakie leki bierze od neurologa na ,,skręt szyi,,- trzy : tyzanidyna 2, lyrica 75 i cital 20, mówi że to pewnie od tych leków ma to z czym przyszła co opisuje jako ,,zatykanie i dźwięki,, z ....- tu pokazuje na tchawicę.Te ,,charczenia,, ma od 4 dni ale tylko ,, jak idzie szybko,, ; leki bierze od listopada potem mówi że ok dwa tyg, neguje wszystkie cechy infekcji gdo/ katar, kaszel , ból gardła, gorączke/ . Tylko to charczenie, które udaje jej się przedstawić przyginając szyję.
W badaniu przedm. nic poza powiększoną tarczycą/ nie robiła usg tarczycy tylkokrew rok temu, mówi że w krwi było ok/ oraz dosyć szpetnie nasilonym trądzikiem obrėbie skóry twarzy,,pogorszyło się,,; dostaje zalecenie wykonania usg tarczycy prywatnie lu
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 55 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.