Blondynka , choinka i kotek .

35
Za kilka dni przyjeżdża osoba mi najbliższa i kilka innych . Wolny dzień . Może ubiorę choinkę - postanawiam ,mam taką na strychu - wielokrotnego użytku ale db zrobiona , prawie jak żywa. Składa się z trzech części , wszystkie szczelnie opatulone aby się nie kurzyły . Puszczam na kompie świąteczne piosenki i idę na strych .A niech będzie podwójna radość :) Targam ją ze strychu , jedne schody drugie schody . Uff jest już w salonie . Zakładam stojak. Teraz wystarczy włożyć część środkowa w dolną , największą . Metalowa rurka w kształcie sześciokątu i druga węższa Po kilku nieudanych próbach idę po krzesełko . Może w pozycji poziomej . Choinka, ja w pionowej . Ni chu... , chu... Ok może coś zardzewiało w środku , albo się zniekształciło od leżenia na strychu? Weżmiemy taki pilniczek . Robię sobie kawę i idę do garażu . Z garażu przyn
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 35 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.