teściowa albo w nastroju przedświątecznym o zgonach.....

65
Umiera moja teściowa. Piszę tak w pełni świadomie, choć prawidłowo byłoby "była teściowa". Niezależnie jednak od wszystkiego, a już zwłaszcza od tego że kontakty nasze były ostatnio sporadyczne, można powiedzieć, że moja była teściowa na pewno jest bardziej po prostu "teściową", niż moja była żona, "żoną". Osoba szalenie ciekawa, co przecież z automatu oznacza że w pewnych sferach niezwykle trudna, ekspresyjna, dominująca, czasami zaborcza. No i co z tego? Pewnie jak się dokona co się ma dokonać, napiszę część drugą, o tym jaka była. Dziś rano mam taką refleksję, o onkologii.... Jakoś wiosną teściowa była może na podróży życia, w Meksyku. Ona zawsze trochę podróżowała ale nigdy nie miała pieniędzy na zaawansowaną turystykę. Udało jej się tam pojechać, wróciła i zaczęła odczuwać niewielki dyskomfort przy przełykaniu. Gastroskopia. Rak przełyk
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 65 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.