Dziewczyny, badźcie dla nas dobre na Święta.
43
Miałem nie pisać, bo co to da, oprócz catharsis piszącego, ale muszę, czuję się zobowiązany i uprawniony. Niepokojąco wzrosła liczba porzuceń mężczyzn w naszym grajdole. Rodzinny lekarz, ten na końcu łańcucha pokarmowego, też obrywa rykoszetem, że jakaś Elka wystawiła męża Romana przed drzwi na święta.
Naprawdę? W XX-ym wieku? Naprawdę? Roman nie wie co się dzieje.Na pocieszenie, że się tak wyrażę, żona zostawiła mężowi córkę.I ta córka najbardziej drażni Romana.W sumie to nie to uczucie, nie tylko rozdrażnienie.Facet jest rozbity jak mak na kutię.Jak schabowy w zakładowej stołówce.Jeszcze do tego wymienili mu afobam w aptece na coś czego nie ma w pharmindeksie.
Jak rozmawiam z nim przez telefon, to sam mam ochotę
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 43 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.