Wysiłek przedświąteczny, synowa i dobroczynnosc

97
Po powrocie że świąt bliska mi osoba opowiedziała mi jak minęły jej święta: dwa dni wg planu, bez niespodzianek, za to trzeci dzień czyli tzw drugi dzień swiąt ją zaskoczył choć jakby tu rzec jednocześnie niebezpośrednio i beposrednio/ dowidziala się przez tel od córki/ Jak ją znam pewnie ze dwa dni spędziła w kuchni , nie dlatego że musiała, tylko dlatego ze w kolejne dwa dni miała spędzić najpierw u córki/Wigilia/, zaś pierwszy dzień świąt u syna. Nie jest z tych -co jadą z gębą na pączki- przeciwnie. Ponieważ syn ma dzieci trójkę- trzecie dziecko jeszcze nie ma roku/ reszta szkolna/mile w
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 97 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.