Wielka , wielka miłość.

24
Czasem sobie myślę że człowiek,homo sum, jest istotą za lichą, za słabą ,żeby unieść wielkie uczucie. Ono jest autonomiczne , samosterujace, przepełnia każdą komórkę człowiek i jak zauważają natchnieni poeci , jest nieśmiertelna. Etc. Oczywiście widzę takie miłości na co dzień. A .gdyby nie to, moja praca byłaby miałka i jałowa. Poniedziałek. Przychodzi niewiasta z tzw. wszystkimi chorobami ,spowita w w bólu. Sama mówi , że jak Najwyższy ją doświadcza, tzn, że kocha. Na oko mocno kocha.Ale żeby aż tak?.NIewiasta się tłumnaczy , że swoje obowiązki religijne spełnia sumiennie, księdza po kolędzie wpuszcza i podejmuje godnie. Gdzie tkwi haczyk , że jest tak doświadczana.Może nie ma haczyka? Może im większe cierpienie tym większa miłość.Może jest jakiś bank cierpienia, gdzie się składa i odkłada
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 24 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.