Problemy z jakością snu w szpitalu.

55
Problem kliniczny
Wiadomo , że szpital nie jest od snu.Tu praca wre na zmiany, obecnie tzw dwunastki pielegniarskie. Jedno się nie zmienia.Pacjent wymęczony nocną bezsennościa o godzinie szóstej w nocy jest zrywany na pobierania krwi.Jeszcze chciałby złapać kwadrans drzemki a tu tłuką się już garami z zupką mleczną śniadaniową... Lekarze są bombardowani petycjami pacjentów o leki na sen.Przychodzi delegat z sali sześcioosobowej , że trzeba wszystkim dać tabletki, bo inaczej nie będzie spania. Jeden za wszystkich wszyscy za jednego. Gorzej jak to sami sapiący POCHpowcy w stylu ble bloater. Daj mu tabletkę a zaśnie na stałe. Pacjenci zazdrośnie pogladają na kolegów w delirce.Taki delikwent ma zapewniony stały dowóz relanium, a reszta ma się obejść smakiem.NIespra
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 55 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.