Zespół Münchhausena czy po prostu symulantka?
1
Mam problem z babcią, która wymyśla sobie objawy, a co za tym idzie choroby - co do których jest przekonana, że ma, a konowały diagnozować nie potrafią. Potrafi dzwonić w weekend wcześnie rano i symulować, że ją boli w klatce, jest jej duszno, zaraz się udusi i umiera. Ostatnio taki numer wywinęła tydzień temu. Zabrałam ją do nocnej pomocy, zrobiono jej EKG i jako, że nic nie wykazało oprócz typowych zmian dla osoby w jej wieku - lekarka zaleciła pójście na sor wobec zgłaszanych poważnych objawów. Na sorze babcia lamentowała, wzdychała, kładła się na ławkach, że "zaraz zemdleje"
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 1 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.