Zespół Münchhausena czy po prostu symulantka?
28 stycznia 2024, 16:341
Mam problem z babcią, która wymyśla sobie objawy, a co za tym idzie choroby - co do których jest przekonana, że ma, a konowały diagnozować nie potrafią. Potrafi dzwonić w weekend wcześnie rano i symulować, że ją boli w klatce, jest jej duszno, zaraz się udusi i umiera. Ostatnio taki numer wywinęła tydzień temu. Zabrałam ją do nocnej pomocy, zrobiono jej EKG i jako, że nic nie wykazało oprócz typowych zmian dla osoby w jej wieku - lekarka zaleciła pójście na sor wobec zgłaszanych poważnych objawów. Na sorze babcia lamentowała, wzdychała, kładła się na ławkach, że "zaraz zemdleje"
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
