Włosy
213
Problem kliniczny
W związku z przejściami z wzmożonym wypadaniem włosów (w okresie od sierpnia do października/listopada wypadło mi gdzieś 1/4 włosów, licząc na oko) zastanawiam się nad zmianą podejścia do tych szczególnych wytworów naskórka.
Ma szczęście przestały wypadać. Dosłownie, urywa mi się przy próbie rozczesania maksymalnie 2-4 włosy dziennie.
W tamtym czasie apokalipsy było to średnio t 4-6 szczotek pełnych włosów do kubła przed ukończeniem czesania.
Byłam na tyle zestresowana, że nie sprawdzałam, czy z cebulkami, czy tylko się rwały.
Mój fryzjer twierdzi, że nie jest źle, bo pełno jest nowych.
Moja teoria to było- że po farbie ( wyjątkowo użyłam innej firmy), gdyż zaczęło się 2 tyg po tamtym
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 213 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.