Typy neurologów

34
Choć klasyfikacja niepełna :) 1. Mistrz Młota - te nowe technologie to jakieś podejrzane są. TK to promienie, a a NMR to czarna magia i diabli wiedzą na czym właściwie polega. Nie ma to jak stare dobre badanie neurologiczne, włącznie z polem widzenia, słuchem i objawami oponowymi u chorego z polineuropatią. Typ najpierw pogardzany przez rezydentów, jako archaiczny szaman, później podziwiany, gdy jego rozpoznania się bezbłędnie potwierdzają. Główną wadą dla przełożonych i personelu SOR - czas trwania badania, sięgający godziny (i to bez zebrania wywiadu). 2. Fan radiologii - młoteczek neurologiczny? neurofilament? stroiki? To jakieś przestarzałe anachronizmy z XIX wieku. Po to w szpitalu jest sprzęt, żeby z niego korzystać. I tak lekką ręką lecą zlecenia na angio-NMR, TK, scyntygrafie... Typ znienawidzony przez radiologów (za robotę), szefa (badania są trudno dostępne, więc wydłuża się pobyt), dyrekcję (koszty). Za to uwielbiany przez pacjentów, którzy mają wykonywane obrazowania, o których czytali w najnowszej "Wiedzy i Życiu". 3. Sprinter - ile może trwać badanie neurologiczne? Niecałe 5 minut i to z wypełnieniem dokumentacji. Tu dotknie, tu podrapie, tam popuka- i JEST. Śliczna diagnoza. Ponoć zaawansowani sprinterzy potrafią jednocześnie wykonać próbę palec-nos, sprawdzić odruch rzepkowy i zbadać czucie na plecach. Ale to chyba potwarz rozgłaszana przez zazdrosnych chirurgów, którzy badają chorych wolniej od nich. 4. Pan Straszliwego Eponimu - marna istoto, wykonałeś próbę Nylen-Barany u chorego z zespołem Tolosy-Hunta? A sprawdziłeś objaw Parinauda podejrzewając Zespół Fostera Kennedy'ego? Jeśli nie, to niegodnyś za nim słownik nosić i czyścić mu młoteczek neurologi
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 34 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.