od kilku dni jeżdżę jak p....
115
Znów mi coś dobrego odebrano....
Wiadomo jaka jest historia mojego życia.
Znacie sprawę roku 2016, wiecie jak przemieliła mnie szuria przeziębieniowa 2020.
O taryfikatorze punktów za różne urojone lewackie wykroczenia wiedziałem, ale jakoś nie pamiętałem o skali punktowej....
Nie dalej jak w sobotę rozmawiałem ze znajomą o tym że są dwa punkty w Krakowie, gdzie kamery CANARD robią zdjęcia przejeżdżających na czerwonym. I - tak, los bywa ironiczny- dokładnie dzień po tej rozmowie przejechałem przez jedno z tych skrzyżowań.
Na żółtym ale wiadomo, że może być różnie.
Nic na razie nie przyszło ale pewnie przyjdzie. Jak przyjdzie no to 15 pkt.
Nawet natychmiastowy kurs redukcyjny będzie oznaczał nadal 9 pkt na koncie. Sporo.
Od 3 dni jeżdżę jak p....ta p.....na p......a.
Raz żeby nie dogiąć a dwa żeby się nauczyć.
No niestety.
Ja nie jestem wariatem drogowym. Jeżdzę powiedzmy 65 na 50. Jeżdzę powiedzmy maks 110 na 90 a i to przy wyprzedaniu. Nie wyprzedzam na czołówkę. Nie jeżdżę po piciu.
Ale jeżdżę luźno a tysiące km po Włoszech
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 115 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.