Upadł ale wstał, i tak w kółko.
21
Kolejny raz zderzenie prozy życia seniora z państwem opiekuńczym...Jest jeszcze rodzina oczywiście, ale "co może zdrobić?" Oczekiwania pomocy od państwa sa ogromne , zwłaszcza że opeika nie jest tania.
Pacjent poparzył sie wodą wrząca z czajnika. Podobno w pozycji lezącej. Nie pytajcie mnie jak do tego doszło, bo zwyczajnie nie wiem.Przebywa na oddziale w wielkim mieście, gdzie jest leczony specjalistycznie, ale wróci do domu. Żona jżz została wysłana przez specjalistów z kliniki do poz żeby powypisywac mu wszystko co jest do wypisywania: majtki, materace, plastry na refundację, i załatwić 24 godzinna opiekę.Poradzono zeby zrobic to zanim pacjent trafi do domu...
I tu państwo opiekuńcze , którego jestem nieodrodnym synem jest w kropce, bo pacjent w szpitalu to świetość. Nie wolno nic szurać w poz dopóki pacjent nie zstąpi z kliniki do inferioru.A tu jeszcze ta opieka 24/7 obiecana w kli
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 21 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.