no i powiedzcie mi, proszę, jaki to ma sens
9
tym razem korpo SHIT.
Za dużo niekontrolowanego SHITU.
Ja wiem ja wiem nic z tym nie zrobimy.
Ponarzekam tylko.
Co jest największym koszmarem pracy w korpo?
Nie kołki od taboretów zwane omyłkowo pacjentami. Nie. Droga ZEN pomaga.
Chaos. Ultradostępność powodująca mnożenie konsultacji.
Oto pacjentka, bardzo akurat miła i współpracująca.
Od lat w poradni gastrologicznej z etykietą celiakia.
Jakaś moja pojedyncza wizyta w 2020 roku. No dobrze, patrzę, wpisów kolegów jest z 15 już wtedy, rozpoznanie K90. Leczona dietą. Dywagacje wobec niskiej ferrytyny. Coś tam tu coś tam tam. Bezobjawowa.
Pojawia się w 2022. Coś tam sprawdzamy. Bezobjawowa.
Przychodzi dziś. Bezobjawowa.
Stale tak pikuje z tą ferrytyną.
Nie wytrzymuję nerwowo i odwołując sie do postulatów wytycznych
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 9 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.