Podróże do krajów tropikalnych - jak się uchronić przez chorobami zakaźnymi
17
Podróż do krajów tropikalnych - jak się uchronić przed chorobami zakaźnymi
Medycyna Praktyczna OnLine www.mp.pl/artykuły/ 20.07.2010r.
Jerzy Jaśkowski
Gdańsk
W Medycynie Praktycznej ukazał się bardzo na czasie artykuł, z założenia mający być przewodnikiem, w zapobieganiu zachorowaniom w czasie podróży do krajów tropikalnych. Jak wiadomo coraz więcej Polaków realizuje podróże swoich marzeń wyjeżdżając właśnie do krajów strefy tropikalnej. Jak również wiadomo, na podstawie danych Instytutu Turystyki, co najmniej 300 tysięcy osób wyjechało w 2009 roku tylko do Afryki, głownie Egipt, Tunezja, Kenia. Czyli jest to liczba znaczna. Właściwa wiedza na temat chorób tropikalnych staje się więc sprawą o dużym znaczeniu społecznym, a jej brak może owocować dużymi problemami w Polsce po powrocie z tak wymarzonej wyprawy.
Wymieniona publikacja ta niestety nie spełnia podstawowych założeń takiego przewodnika, a jest raczej marketingiem przemysłu szczepionkowego.
dziennikturystyczny.pl/.../polacy-coraz-czesciej-narazeni-na-choroby-tropikalne/
zdrowie-publiczne.com.pl/wiadomosc_polacy-coraz-czesciej-narazeni-na-choroby-tropikalne-77.html
turystyka.interia.pl/.../tropikalne-zagrozenie,1295614,236 -
www.morze24h.pl/polacy-coraz-czesciej-narazeni-na-choroby-tropikalne.html
Autorzy oparli swoje wiadomości na piśmiennictwie zagranicznym oraz nienaukowym a urzędniczym. Np. powoływanie się na zalecenia WHO po ostatniej “wpadce”, tej organizacji, z rzekomą pandemią grypy świńskiej, a poprzednio ptasiej, nie jest najlepszą rekomendacją wartości zaleceń [raport Deborah Cohen z BMJ , sposób finansowania badań]. Nie należy zapominać, że administracja WHO niedużo ma wspólnego z nauką czy też medycyną praktyczną. Mamy tego wiele przykładów, chociażby katastrofa w Bhopalu [http://en.wikipedia.org/wiki/International_Medical_Commission_on_Bhopal] czy Czarnobylu, gdzie zalecenia WHO były całkowicie oderwane od rzeczywistości i spowodowały powiększanie strat biologicznych.
Tak więc należy podchodzić z niezwykłą ostrożnością do opierania się na rekomendacjach Światowej Organizacji Zdrowia - WHO, szczególnie w świetle decyzji Parlamentu Europejskiego o powołaniu specjalnego trybunału do badania nadużyć WHO w ogłoszeniu pandemii "świńskiej grypy". Wiadomo bowiem, że WHO specjalnie zmieniła definicję pojęcia pandemii na kilka miesięcy przed ogłoszeniem publicznie zagrożenia wirusem AH1N1.
W tej sytuacji czuję się zmuszony do sprostowania przedstawionych w artykule tez. Poniższe wyjaśnienia opieram na ponad 12 miesięcznym pobycie w krajach tropikalnych, na różnych wysokościach od 0 - do 5200 m n.p.m.
Już pierwsza tabela wymienionego artykułu pod tytułem: “Ryzyko wybranych problemów zdrowotnych w ciągu miesiąca podróży w tropiku.. “ jest dezinformacją. Po pierwsze, takie jednostki chorobowe jak grypa czy też skutki katastrofy komunikacyjne nie są związane z pobytem w krajach tropikalnych w żaden sposób bardziej aniżeli w kraju macierzystym. Powiem więcej nigdzie nie czułem się tak bezpiecznie jak podczas pobytu w Delhi. Panuje tam prosta zasada; zawsze rację ma mniejszy. Duży musi uważać. Odwrotnie aniżeli np. w Polsce czy Rosji. Tak więc można się po Delhi [12 milionów mieszkańców czyli 1/3 Polski w jednym miejscu ] spokojnie przechadzać nie obawiając wypadków komunikacyjnych. W czasie trzech miesięcy pobytu [pieszej wędrowki] widziałem dwa wypadki komunikacyjne. Poza tym społeczeństwo jest dużo lepiej zorganizowane i niezależne aniżeli np. w Europie. Po potrąceniu ucznia przez samochód, następnego dnia kilkaset ludzi usiadło na ulicy tarasując ją całkowicie. Już w południe rozpoczęły się roboty drogowe budowy leżących policjantów. U nas trwałoby to 3-6 miesięcy i projekt zostałby schowany do szuflady pod pretekstem braku środków [ z własnego doświadczenia w Gdańsku] O wiele gorzej jest w “strefie rosyjskiej” - Kalkucie tam mogą turystę rozjechać , a więc trzeba uważać.
Ale generalnie, posługwanie się terminem Azja, Afryka , Ameryka Południowa czy też Indie w wędrówce turystycznej jest nieusprawiedliwione. Są to tak rozlegle obszary, że w jednym końcu możemy spotkać się np. z malarią a w drugim absolutnie nie. Podobnie jak istnieje ewidentna różnica pomiędzy Włochami a Norwegią.
[powierzchnia np. Tajlandii wynosi 514 000 km2 a więc prawie 2 razy więcej aniżeli Polski. Indii 3287 000 km 2 a więc prawie 10 razy większa od Polski]
Należy więc, podawać zalecenia dla poszczególnych państw, a nie obszarów geograficznych. Nawet w tym samym państwie mogą być obszary na których istnieje potencjalne niebezpieczeństwo zarażenia się daną chorobą oraz inne na których jest to wykluczone.
Podawanie więc takich tabel zbiorczych nie tylko, że rozmywa dane, ale wręcz jest dezinformacją.
Wbrew temu co PT autorzy zawarli w tabeli 1 , że najczęstszym problemem zdrowotnym są biegunki, dalej piszą o profilaktyce szczepień. Uprawiają więc jawny marketing lobując za jedną opcją profilaktyki -[ 4 strony o szczepieniach a - jedna strony na omówienie reszty problemów].
Jest to duże pomieszanie pojęć. Obecnie jedynym szczepieniem wymaganym przez Międzynarodowe Przepisy Zdrowotne Światowej Organizacji Zdrowia (International Health Regulations) jest szczepienie przeciwko żółtej gorączce, chorobie wirusowej o potencjalnie śmiertelnym przebiegu, przenoszonej przez komary w części krajów Afryki i Ameryki Południowej.
patrz mapa
 

Mapa przedstawia państwa afrykańskie w których posiadanie książeczki szczepień przeciwko żółtej febrze jest konieczne.
Mapa poniżej przedstawia państwa Ameryki Południowej do których wjazd jest uzależniony od posiadania książeczki szczepień przeciwko żółtej febrze. W pozostałych krajach nie są wymagane

żadne szczepienia. W związku z powyższym, bez sensu jest szczepienie się i wprowadzanie wirusa do swojego organizmu. Wypada przypomnieć, że w każdej szczepionce znajduje się kilka.... żywych wirusów w celu wzmocnienia reakcji odpornościowej.
Po drugie szczepić się powinniśmy na co najmniej 8 - - 13 tygodni przed planowanym wyjazdem. Przyjmowanie szczepionki na tydzień czy też dwa przed wyjazdem nie tylko mija się z celem, ale jest bezmyślnością, ponieważ przeciwciała jeszcze się nie rozwiną a możemy mieć powikłania poszczepienne po przybyciu na miejsce i zamiast zwiedzania zafundujemy sobie łóżko. Tak więc zupełną bezmyślnością graniczącą z głupotą jest np. szczepienie w Polsce ludzi w trakcie powodzi. Nie dosyć, że muszą walczyć z przeciwnościami losu, to dodatkowo osłabia się ich organizm poprzez szczepienie.
I ten akapit wyczerpuje sprawę szczepień.
Słusznie zaznaczono w publikacji, że najczęstszą dolegliwością w czasie podróży do tropików jest biegunka. Zupełnie nie wiadomo skąd zaczerpnięto informację jakoby cyt:” Biegunka infekcyjna stanowi najczęstszą przyczynę dolegliwości w podróży”. Biegunka tak , infekcyjna absolutnie nie. Ponad 90 % biegunek ma charakter osmolarny - inny rodzaj wody , lub dietetyczny np, za tłuste pokarmy. Tzw. jedno czy dwu dniowe biegunki, bez temperatury nie wymagają żadnego medycznego podejścia. Jest to oczywiste dla każdego podróżnika.
Oczywiście w starych, szczególnie angielskojęzycznych przewodniakach [ masowo tłumaczonych obecnie i wydawanych w Polsce] znajduje się sporo przestarzałych informacji ale wiedza , także medyczna, idzie do przodu. W dużych miastach tropikalnych : Delhi, Kalkuta, Bangkok. Lima itd woda wodociągowa spełnia wszelkie kryteria wody pitnej i namawianie do picia wody butelkowej jest pozbawione podstaw.
Podobnie zresztą wygląda problem wody butelkowanej w tropiku jak w Polsce, gdzie wytwórnie sprzedają o 3-4 razy więcej butelek wody aniżeli wynosi wydajność posiadanego ujęcia. Dlaczego polski turysta ma nabijać kabzę zagranicznym międzynarodowym koncernom? Nie wiem!!!
Picie wody [płynów] także musi być kontrolowane, W przypadku przebywania na terenie o dużym nasłonecznieniu koniecznie trzeba wypić te 3-, 3,5 litra wody, Ale już na wysokości ponad 4 - 5000 metrów n.p.m. może to być nawet 5-6 litrów. Opiekowałem się 80 latkami na wysokości 4-5 000 m i ŻADEN NIE MIAŁ PROBLEMÓW zdrowotnych z odwodnieniem czy też sercem [ przyjmowali swoje stale leki takie jak blokery kanału wapniowego, Iso, moczopędne. I od rana godziny 8-9.00 do zmierzchu to jest 18.00 byli na nogach.
Wymaga podkreślenia, że w okolicach, których panują silne wiatry utrata wody jest większa. Tak więc pomimo, że nie odczuwamy upału może dojść do odwodnienia i przegrzania organizmu łącznie z udarem cieplnym. Występuje to dosyć często np. w trakcie spacerów brzegiem morza czy oceanu. Wiatr daje złudne poczucie chłodu i zapomina się o konieczności uzupełnienia wody. Trzeba taką sytuację uwzględnić i odpowiednio często uzupełnić płyny.
Jedyne, na co trzeba zwracać uwagę to tętno i jasny kolor oddawanego moczu.
W przypadku wystąpienia biegunki, bez temperatury i bez specjalnych dolegliwości bólowych brzucha, wystarczy wypić jedną czy też dwie butelki pepsi -coli i sprawa ustępuje. Dopiero przy dłużej utrzymujących się dolegliwościach trzeba sięgnąć po tabletki.
Poza tym jedzenie przynajmniej jednego posiłku z ryżem eliminuje większość problemów. Wypada podkreślić, że ryż jest podstawowym produktem w tropiku, tak jak u nas ziemniaki. Ryż posiada doskonałe właściwości stopowania biegunek, wiedzą o tym doskonale pediatrzy i matki [lub odwrotnie].
W żadnym przypadku nie należy brać w opisanej sytuacji antybiotyków!!!
Wędrując po lasach należy pamiętać, o tym,że jagody i leśne poziomki mogą być źródłem zakażenia bąblowicą - występującą na całym świecie chorobą odzwierzęcą spowodowaną przez larwalną postać tasiemca wieńcogłowego. Jednymi z głównych nosicieli pasożyta są lisy, istnieje więc spore niebezpieczeństwo zanieczyszczenia owoców leśnych jajami tasiemca wydalonymi przez te zwierzęta. Przed chorobą ustrzec może staranne mycie leśnych owoców oraz bardzo częste mycie rąk, ewentualne przecieranie chusteczkami nasączonymi spirytusem.
HYPERLINK "http://www.pulsmedycyny.com.pl/im/pm_logo_org.gif" Pulsmedycyny Medicine Today
Generalnie antybiotyk przyjmujemy dopiero wtedy, jeżeli z biegunką występuje t
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 17 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.