Lekarz lekarzowi... pacjentem!
156
Dzisiaj w pracy miałam niezły bigos - lista pacjentów pełna, większość to dłuuugie wizyty osobiste, w którym panie narzekają na ból całego ciała, a panowie na bóle brzucha "od pewnego czasu", bóle w klp "od pewnego czasu" i na żony (tu już jeden Pan Bóg wie od kiedy). Ponadto zmarł nam pacjent -pomiędzy wizytami jechałam stwierdzać zgon.
W kolejce czekała pani z dopiskiem "lekarz na emeryturze". Weszł
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 156 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.