bezkontekstowość

2
oglądam sieciówkowy webinar o infekcjach i leczeniu. Guru działu controllingu analizuje przypadki i pokazuje dokumentację medyczną dziecka z zapaleniem gardła, bardzo ładny opis badania przedmiotowego, taki na naprawdę prawie stronę, widać że pediatrzy to są jednak szczególarze. I Duracef zlecony. Płynie szeroki potoczysty komentarz że przecież mamy tą fenoksymetylopenicylinę i 100% wrażliwości i przecież to powinien być oczywisty wybór, w łaskawości pada komentarz że owszem Duracef jest w wytycznych w 1. rzucie więc błędu nie ma no ale po co tak szerokospektralny itd itd. Racja. A mnie się przypominają te wszystkie wykłady na studiach, to tak typowe dla ludu medycznego wyekstrahowanie sprawy z kontekstu, to myślenie o świecie jakby był zbiorem oderwanych modeli. Oto pierwszy rok: oto dzieci, model stawu łokciowego. Oto dzieci, model więzadła. Oto kościotrup a na nim latają kości połączone, wyobraźcie sobie do tego osobno doczepione więzadła, osobno doczepione mięśnie, osobno biegnące gdzieś naczynia.... Oto drugi rok: oto dzieci rzut serca. Oto dzieci
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 2 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.