tamten wodę w wino, ja wodę w lek

16
Będę jak Joszua Ha-Nocri. W tym roku, obłęd typowy dla sezonu infekcyjnego, zaczął się wcześniej. Sklepy z lekami (od dawna tak o tym mówię i piszę, apteki to były kiedyś, kiedy kompetentne farmaceutki pomagały ludziom sprzedając leki, a nie cukierki na histaminę, czterysta magnezów a każdy lepszy od poprzedniego i środki na nietolerancję laktozy) nie mają leków. - doktorze, byłem w aptece. Nie mają tego co mi pan zapisał i zamienników też - rozumiem. A co mają? - to znaczy? - proszę pana, jeśli przychodzi pan
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.