Pradawna Żaba. "z dedykacją dla Wodospady, co chciała poznać kolejne przygody żaby".

18
Zostawcie jakiś komentarz, używając skali VAS, jak bardzo da się to czytać. Obojętność jest czasem najtrudniejsza do zaakceptowania. ... Tymczasem na równoległej ulicy Jurek wyłączył telewizor, był poirytowany że kandydat „Moralności Społecznej” przegrał. Włączył Tindera, na wszelki wypadek każdą z dziewczyn akceptował i przesuwał palcem w prawo. Wczoraj nie miał żadnej pary i i był tym podłamany. Pogłębiło się jego poczucie osamotnienia. Po godzinie zauważył powiadomienie, napisała do niego Basia. Zapytał się, jakiej rozrywki szuka, na jedną noc czy klauna, który tylko rozbawi ją rozmową. Odpisała mu, że podchodzi poważnie do ludzi i chce po prostu poznać sympatycznego mężczyznę, po czym go zablokowała. Zdenerwował się i wyszedł na piwo. Spędził około trzech godzin w pubie i postanowił wrócić. Park wokół niego spowiła gęsta mgła, która przysłoniła sadzawkę. Powietrze przeszyło zimno, a Pawła zatrzymał zaraz podejrzany dźwięk, przypominający śmiech. Chłopak obszedł dookoła staw szukając źródła rechotu. Znalazł na brzegu żabę. Była dla niego przerośnięta, za jaskrawo zielona, za dziwna. - Masz jakieś marzenie chłopcze? - spytała żaba. Jurek pominął nietypowość sytuacji i odparł: - szukam partnerki. Powinna ważyć mniej niż 55kg, być naturalną pięknością, mieć jędrne piersi. Nie wtrącać się, kiedy mówię. Wyznaję tradycyjne wartości i ona też powinna. Kobiety myślą tylko o jednym albo seks z przystojniakiem albo bogaty gość. „Ciekawe, to ty reprezentujesz sobą, skoro masz takie wymagania” pomyślała żaba, jednak uśmiechnęła się przymilnie. - Spełnię twoje marzenie. Masz tu pałkę tataraku, jest ona zaczarowana. Służy on do narzucania woli. Będziesz wmawiał swojej przyszłej partnerce wiele rzeczy stopniowo i w ten sposób narzucisz swoje poglądy. Tatarak przestanie działać po pół roku, najpewniej w pełnię, a dziewczyna zostanie odczarowana. Urok spadnie. Od ciebie zależy czy zechce z tobą pozostać. A teraz najważniejsze, będzie przechodziła tędy młoda kobieta, jakiś złodziej wyrwie jej torebkę i poturbuje. Dzięki czarom zgubi pełną torebkę, a ty ją oddasz. Zanim to zrobisz, zdziel ją zaczarowanym tatarakiem. „Bezpieczniej jeśli ty będziesz elastyczny i też uginał wolę” pomyślała żaba, ale ten wątek w monologu pominęła. Parę metrów dalej szła Magda i rozmyślała o studiach prawniczych. Kolokwium zdała świetnie, zasłużyła teraz na smaczne latte na sojowym mleku. Nagłe ktoś ją szarpnął za ramię. To złodziej wyrwał jej ulubionego „Lagerfelda”. Zaczęła się szarpanina, a dresiarz uderzył ją z pieści. Gdyby dziewczyna nie uskoczyła, doznałaby urazu blow-out, a w tym przypadku tylko lekko się zatoczyła. Napastnik ruszył w wąską uliczkę, jednak się potknął i uderzył głową o krawężnik. Żaba zabrała torebkę i wręczyła Jurkowi. Chłopak trzymał już w jednej ręce torebkę, w drugiej pałkę tataraku. Na wszelki wypadek szturchnął nią dziewczynę. Podał jej rękę i pomógł wstać. Magda była lekko zamroczona i spojrzała szklistymi oczami na Jurka. - Kim jesteś? - spytała. - Twoim nowym partnerem – odparł. Zaprowadził ją do swojego mieszkania. Zaczęły się wszelkie zmiany, Magda miała nieprawidłowy ubiór, niewłaściwy dla jego kobiety. Zwrócił jej na to uwagę, ale wzruszyła ramionami. Palnął ją tatarakiem i wyjaśniał swoje poglądy. - Kobieta ma wyglądać schludnie i skromnie, żadnych dekoltów, żeby kusić innych mężczyzn. W ogóle baby wydają za dużo pieniędzy na ciuchy. Idź do sklepu i kup szary golf i spódnicę za kolano – marudził. Następnego dnia Magda posłuszna pod wpływem czaru ruszyła po rzeczy. Tego samego dnia szli razem do kina. J
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 18 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.