psychologia tłumu
76
To taka nieduża i niegruba książeczka, autorstwa Gustave Le Bon.
Usłyszałam o niej, kiedy albo Wałęsa sam albo ktoś o nim powiedział w latach 80. ub.w. że to jedyna przeczytana przez niego wtedy książka.
Znalazłam w bibliotece mojego liceum (ale u nas i "Ferdydurke" była, choć niewypożyczalna dla uczniów - czytaliśmy więc na głos na lekcjach polskiego), po znajomości dostałam do przeczytania.
Wywarła na mnie duży wpływ, pomimo bycia wydaną pierwszy raz w 1895 r.
Nic nie straci
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 76 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.